- Przeprowadzasz się.
- Ja? Sama?
- Tak. Do ojca.
- Do Australii?
- Do Melbourne.
____________
Hejka. To jest "prolog" nie miałam na niego pomysłu, więc postanowiłam go tak napisać. Nawet nie będę się pytać, czy się wam podoba, bo pewnie nie. Jest gówniany, ale jak pisałam nie miałam pomysłu i także nie chciałam wam zdradzać całej fabuły. Więc do zobaczenia ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń